sprawy sercowe
kilka dni temu panna Inkwizycja, która odkrywa i zakrywa, zakradła się podstępnie do ministerialnej łazienki. tak, tak, wystarczyła chwila nieuwagi… dlatego od teraz bram Ministerstwa będzie pilnować dwóch uzbrojonych wartowników. o tajniaku stojącym za rogiem oczywiście nie wspomnę.
tym, którzy nie mają śmiałości, by się zakraść, sama pokażę :-] prezent urodzinowo-walentynkowy, voilà!
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2006/11/13/prosto-w-serce/trackback/

do dupy takie serca!
egzakli!
lejesz na miłość…
niech mówią, że lejesz na miłość,
to się tak samo leje nam!
komu się nigdy nie zdarzyło,
ten pewnie właśnie leje saaaaaaam!
ach, to ta pieśń chwytająca ze serce! chyba miała zostać hymnem któregoś zakładu (czy którejś katedry)…
katedry Najśw. Maryi Panny