arlekinada
– (…) Patrz na te arlekiny!
– Jakie arlekiny? Gdzie?
– Och, wszędzie. Gdziekolwiek się obrócić. Drzewa to arlekiny, słowa to arlekiny. Podobnie jak rytuały i rachunki. Wystarczy dodać do siebie dwie rzeczy – żarty, obrazy – a już masz potrójnego arlekina. No, dalej! Baw się! Wymyślaj świat! Wymyślaj rzeczywistość.
Tak też robiłem. Jak mi Bóg miły, wymyślałem.
V. Nabokov, Patrz na te arlekiny!, MUZA, Warszawa 2005.
tak, to był rok arlekinów…


