wesoło, czyli smutno
najpierw wesoło
jedna z ekskluzywnych wizytówek Pani Minister (z serii designu neuniknete), prezent od cyberkota:
VJONDRO w Chujongu. mina z komina:

fot. cyberkot
potem smutno
depresja świąteczna – jak co roku. znowu nie udało mi się nikogo przekonać do odwołania tej imprezy (ustosunkowuję się do niej podobnie jak Pan Cygaro). nie pomaga ani wino, ani cynamonowy zestaw na zimę, której nie ma; nie pomaga też świadomość, że nawet święta kiedyś się kończą.
za kilka godzin zostanę wywieziona do Puław. oj…
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2006/12/23/wesolo-czyli-smutno/trackback/

mnie ciągle boli głowa.
moje ciało strajkuje - ono chyba nie chce świąt
Kochana, coś mnie kusiło przez ostatnie tygodnie, żeby sprawdzić, co za dziwne opisy masz na gg, ale jakoś ciągle zapominałam Cię zapytać. No to zajrzałam. I chciałam wydrapać gwoździem: “BYŁAM TU. ANITA. GRUDZIEŃ 2006″, ale mi szkoda laptoka. Ale i tak już wiesz.
No to buzi w te znienawidzone święta, co mnie też irytują, i mam nadzieję, że zobaczymy się w P. razem z Zuzanką:)
bryk, bryk, szybkie logowanie z miasta P. chyba zrosłam się z laptokiem. może trzeba to leczyć?
gapom gratulujemy refleksu ;-) witaj w Ministerstwie, Sunrays. sijaaa niebawem.