sufit
…nie ma nocy
nie ma snów
ponad nami
sufit…*
przed Państwem sufit ministerialny. w roli głównej twożywo. proszę również zwrócić uwagę na designerskie oświetlenie (które chyba zniknie lada moment, ponieważ wreszcie przywiozłam wiertarrrę, więc są szanse, że zainstaluję porządny kinkiet – od trzech miesięcy leży on na szafie i czeka na lepsze czasy).
* Raz, dwa, trzy, Sufit.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/01/03/sufit/trackback/

wreszcie!
ale czasem męczące jest to, że na ludzi TRZEBA patrzeć…
Hehehe… najlepszą metodą na patrzenia na ludzi jest moim zdaniem patrzenie przez celownik karabinu snajperskiego :) A z góry najwygodniej :)
Ehhh…. dach wieżowca, kocyk, karabin i zimne piwo… to, co mamuty lubią najbardziej :)
Nie wiem dokładnie czego, lub co trzeba na ludzi… (Chcesz wyjść na ludzi - wstąp do ZOMO) - z cyklu powtórka z rozrywki. Ale…, grafika jako taka b. mi się podoba.
twożywo rulezzz!
na drzwiach mam jeszcze jeden plakat z tej serii, podobno dyskryminujący umysły ścisłe.