ach
coś dla tych, którzy zastanawiają się, gdzie są niegdysieysze śniegi:

kolejna zagadka wszechświata rozwiązana!

otóż niegdysieysze śniegi zalegały dość długo w lodówce ministerialnej – niedawno zostały stamtąd eksmitowane.
tymczasem dochodzę do siebie po seryjnej migrenie, podczas której filozowałam dużo za dużo. wnioski, o zgrozo, niebawem.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/01/06/ach/trackback/

a niech mnie, otworzysz puszkę z konserwą, a tam Washington Irving! albo Irving Washington…
poggaduszki:
22:57:10 - t.
czy ten “ministerialny” śnieg to taki prawdziwy?
22:54:47 - j.
najprawdziwszy, świeżo wyskrobany
22:58:27 - t.
ale… wytwór lodówkowy czy przezornie ongiś przyniesiony i chowany?
22:55:46 - j.
wytwór, ewidentnie
22:55:58 - j.
ostatni prawdziwy śnieg widziałam na początku listopada
22:59:07 - t.
substytut znaczy się
22:56:21 - j.
jak zwykle
22:56:27 - j.
ech, życie
22:59:18 - t.
ech
ZAGADKA: co się stało z czasem?
kokainu…
Panie Cy: nie śnią mi się takie ;-)