Les Ailes dans le Vent
nie, nie szukałam kolejnych siwych włosów ani nie pobiegłam po krem przeciwzmarszczkowy.
z godnością skończyłam 27 lat.
co dalej, co dalej? jak złapać wiatr w żagle – albo chociaż w poły płaszcza czy peleryny?

kartka od Oli z UK (A.E. Marty, Les Ailes dans le Vent, 1919).
czego potrzebuję najbardziej? o czym najmniej mówię?
xxx
Gdy Shelmerdine, wyrosły na wspaniałego morskiego kapitana, mężnego, czerstwego i czujnego, zeskoczył na ziemię, wzbił się za nim w górę jednym machnięciem skrzydeł dziki ptak.
– To gęś! – zawołała Orlanda. – Dzika gęś…
V. Woolf, Orlando, Wydawnictwo Znak 2006.
czekajcie, a będzie wam doczekane! chwała Wydawnictwu Znak!
czy wspomniałam, że upośledziłabym tłumacza za to, co zrobił z imieniem bohatera/bohaterki?
xxx
1984. jak dmuchać, to z przekonaniem.
1986. to był tort…
dziś (zamiast tortu?) migrena. brbrrr.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/01/31/les-ailes-dans-le-vent/trackback/
