zsyp egzystencjalny

otaczają mnie rzeczy. otaczają, przytłaczają, nie cieszą. co z tego, że podobno lepiej, że wygodniej mieć niż nie mieć, skoro i tak słychać złowieszczy chichot i dalekie echo: vanitas… itas… as…
co z tego? co po nas?
cisza, a zamiast pustki zsyp?

zsyp.JPG
zdybane na Wareckiej (z ósmego piętra Warszawa wygląda prawie jak Paryż). aha, karteczka/tekturka występuje również TU.

sponsorzy.JPG
dzisiejszy odcinek sponsorowali: Mama Jola, producent gramograja i producent vermouthu pomarańczowego.

co jeszcze? przyczajony tygrys, grozia i gnozia.
i specjalne pozdrowienia dla panny m.

Opublikowany w: on wtorek, 06.02.2007 at 1.28

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/02/06/zsyp-egzystencjalny/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Leave a Comment