Departament Pomysłów

znowu wymyślam niestworzone rzeczy. wizje, moje wizje…
teraz już tylko należy przekonać resztę świata (i grupę trzymającą kasę), że to naprawdę świetne koncepcje. trochę ostatniego Bonda, trochę „Kabaretu”, a do tego karły, mimowie, połykacze ognia i jakoś to będzie ;-)

przyczajony tygrys czasem zadaje pytanie: co będzie, jeśli kiedyś zabraknie słów, pomysłów?

…gdy zabraknie mi słów
mnie zabraknie też?

(List do jedzącej Eurydyki, sł. J. Przybora, muz. S. Krajewski).

PS

kolejny raz okazało się, że jestem mistrzynią świata w kupowaniu biletów na kartę Kinoteki bez karty Kinoteki!

__________________

z podróży, cz. II

 

  • Pan Dyrektor śpiewał: stolat.JPG
  • Mamut był: messer1.JPG
  • Lulu spoglądała w dal: lulu.JPG
  • Grześ zachowywał powagę: lampart.JPG
  • Pan Cy coś zwąchał: tadeo.JPG
  • a baby plotkowały: baby4.JPG

zdjęcia: Pan Cy, ja, 3 x cyberkot, Messer.

Opublikowany w: on środa, 07.02.2007 at 2.40

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/02/07/departament-pomyslow/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Leave a Comment