notatnik
pomigrenowe napady artystyczno-autystyczne wyglądają tak:

…bo mnie wkurzał. kajet z kremem na okładce? bez sensu.
zakleiłam drania :-]
więcej w archiwum.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/02/16/notatnik/trackback/

Ładne, naprawdę niezłe. Mogłoby z powodzeniem konkurować z niektórymi pracami, które widziałem dziś na wystawie “Malarstwo polskie XXI wieku”. To nie jest przytyk.
piękne.
a zjawisko kremu na okładce jest dla mnie trudne do zrozumienia.
–> Mankament: nie przytyk, tylko to drugie?
znaczy: komplement?
–> Pan Cygaro: to był kajecik reklamujący. już nie jest.
ładne i trafne.
komentarz Mankamenta całkiem słuszny
:)
jak to? nie lubisz smaku kremu?
mogliby robić chociaż smaczne te kremy. co oni do nich dodają, że takie gorzkie? muszę je popijać kawą.
ale, ale… po co jeść krem?
a z tymi pochwałami to lepiej uważajcie, bo jeszcze uwierzę w siebie, a potem zakradnę się do Zachęty (jak pewien pan) i powieszę im tam którąś z tych wycinanek ;-]
panowie lubią, żeby jeść krem.
tylko czemu tyle soli jedzą?