notatnik

pomigrenowe napady artystyczno-autystyczne wyglądają tak:

bliskosc1.jpg

…bo mnie wkurzał. kajet z kremem na okładce? bez sensu.
zakleiłam drania :-]

więcej w archiwum.

Opublikowany w: on piątek, 16.02.2007 at 1.04

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/02/16/notatnik/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Liczba komentarzy: 8 Leave a comment.

  1. On piątek, 16.02.2007 at 1.28 Mankament Said:

    Ładne, naprawdę niezłe. Mogłoby z powodzeniem konkurować z niektórymi pracami, które widziałem dziś na wystawie “Malarstwo polskie XXI wieku”. To nie jest przytyk.

  2. On piątek, 16.02.2007 at 15.17 Pan Cygaro Said:

    piękne.
    a zjawisko kremu na okładce jest dla mnie trudne do zrozumienia.

  3. On piątek, 16.02.2007 at 23.03 Justyna Said:

    –> Mankament: nie przytyk, tylko to drugie?
    znaczy: komplement?
    –> Pan Cygaro: to był kajecik reklamujący. już nie jest.

  4. On sobota, 17.02.2007 at 10.08 bergisel Said:

    ładne i trafne.
    komentarz Mankamenta całkiem słuszny
    :)

  5. On sobota, 17.02.2007 at 20.48 lulu Said:

    jak to? nie lubisz smaku kremu?

  6. On niedziela, 18.02.2007 at 23.20 sunrays Said:

    mogliby robić chociaż smaczne te kremy. co oni do nich dodają, że takie gorzkie? muszę je popijać kawą.

  7. On poniedziałek, 19.02.2007 at 1.38 Justyna Said:

    ale, ale… po co jeść krem?

    a z tymi pochwałami to lepiej uważajcie, bo jeszcze uwierzę w siebie, a potem zakradnę się do Zachęty (jak pewien pan) i powieszę im tam którąś z tych wycinanek ;-]

  8. On poniedziałek, 19.02.2007 at 16.58 cyberkot Said:

    panowie lubią, żeby jeść krem.
    tylko czemu tyle soli jedzą?

Leave a Comment