historie
trzeba tylko nastawić się na odbiór, obserwować i słuchać uważnie, bo historie są tuż obok.
a kiedy pojawią się na horyzoncie, gdy zostaną przywołane, streszczone lub gdy zaczną dziać się zupełnie niedaleko, należy podjąć decyzję, co z nimi zrobić. ominąć czy opowiedzieć?
chyba nie muszę mówić, czym mam zamiar zająć się w najbliższym czasie…
to dobry znak: chce mi się chcieć.
xxx
są też historyjki, na przykład ta o sobotnim spotkaniu z Panem Kotem w galerii Metra Centrum:
– miau… – zaczepił mnie Pan Kot.
– miau? – zdziwiłam się – misie nie robią „miau”.
– nie jestem misiem, jestem kotem! – fuknął oburzony.
na szczęście udobruchałam go szybko, bo przecież pamiętałam o Międzynarodowym Dniu Kota. tak dopieszczony stwierdził, że musi mieć ze mną zdjęcie. potem jeszcze jedno – ze mną i z ministerialnym kajetem (znanym z poprzedniego odcinka). obiecał przesłać foto… o co publicznie go proszę.
miau :-)
PS
zgadnijcie, co zrobiłam w Kinotece.
kolejne PS
tere, fere.
jedyna historia, jaką mogę zająć się przez najbliższe dni, to historia choroby. gorączka i kaszel z gatunku de profundis – złe grypsko, złe!
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/02/20/historie/trackback/

lepiej wstawaj, trzeba zagrać i spuknozować, najpierw ja chora, potem Ty… żeby tylko szisza była zdrowa!
m jak maligna.
szisza trzyma się najdzielniej.
Droga (niech mi będzie wolno…) Pani Minister
Z niepokojem i niekłamaną troską dowiaduję się (po raz kolejny) o nienajlepszej kondycji Pani zdrowotności. I, czy jest to wynikiem nieadekwatnej do pory roku konfekcji, czy też nader delikatnej, wrażliwej i podatnej na infekcje (pardon) cielesności Pani Minister - mniejsza o to…
Grypa (fuj!) to konkret i konkretne działania należy wziąć-przed-się…
(a rutinoscorbin brałaś…!?)
Z wieloletniego (sic!) doświadczenia wiem, że wielce kojąco w przypadku wyżej wymienionej (fuj!) wpływa:
1/ kołdra podwójna z podwójną poduszką (zestaw obowiązkowy do odwołania!)
2/ podwójny hardcore`owy garlic z podwójnym miodem na podwójnym, mocno ciepłym mlesiu (nie inaczej)
oczywiście 2x dziennie;-)
Licząc na rychły powrót Pani Minister de profundis życzyłbym wszystkim, którym Jej Los nie jest obojętny, a Pani Minister zwłaszcza, by na codzień tryskała na otoczenie zdrowiem i energią, emanowała Radością Pierwszą i jaśniała, jak jaśnieje ktoś, komu chce się chcieć…
między jednym lasem a drugim… - ja
kołdry i poduchy – tak.
podwójny czosnek – tak.
mleko z miodem – tak, tak, tak.
ale żadna siła nie zmusi mnie do przyswojenia mikstury mleczno-miodowo-czosnkowej!
…ależ Królowo…!
to jest właśnie Bukiet!
dopiero trzy w Jednym nabierają głębszego sensu i właściwego Wyrazu…
jak - nie przymierzając - Atos, Portos i Aramiz…, Kacper, Melchior i Baltazar, trzy Gracje, czy….. świnki trzy;)