gadanie
spieszmy się
j.: i właśnie dlatego nie lubię informatyków. za szybko to robią.
krst.: yyy…
etyka, etykieta
j.: to nieetyczne, ale niech będzie.
pan_cy: a Ty nie pracujesz w reklamie?
j.: sugerujesz, że z założenia działam nieetycznie?
pan_cy: sugeruję, że ludzie reklamy zastanawiają się nad etyką, tylko jeśli może ona zepsuć kampanię albo grozić procesem.
j.: ludzie reklamy nie zastanawiają się nad etyką. ludzie reklamy zastanawiają się nad etykietą (bynajmniej nie nad bon-tonem).
pan_cy: no właśnie, ale nad bon-motem!
xxx
jeśli uraziłam informatyków lub ludzi reklamy, to… trudno :-]
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/03/07/gadanie/trackback/

nie wiem jak informatycy, ale reklamiarze powinni mieć taką świadomość, że ta praca nie ma za wiele wspólnego z jakąkolwiek etyką. trochę się trzeba skurwić, trochę stręczyć, a najwięcej wciskać kitu. kup pan cegłę. druga gratis.
-> j.
“największy wróg człowieka jest uogólnienie…”
-> pancy
absolutely right! i im bardziej, tym bardziej…:)
sądownictwo i polityka to już waga ciężka… (fuuuj!)
…jak się okazuje - wróg chitry i przebiegły…:)))
gadania ciąg dalszy:
j.: (…) bo nie nadążam – za szybko klikają i przeskakują między okienkami
Paweł: tak podejrzewałem, że to o pokazywanie chodzi, a nie o co innego. bo jeśli o TO chodzi, to informatycy raczej zwykle szybcy nie są :-)
j.: o pokazywanie? hmmm…
Paweł: haha. podoba mi się Twój tok myślenia :-P