mówię i mam
właściwie nawet nie powiedziałam.
pomyślałam: dobrze by było pochodzić do jakiejś pracy, tak po bożemu, bo rozbestwiłam się okrutnie. a taka praca dyscyplinuje, mobilizuje, stawia do pionu… mówię i mam – od jutra będę pańcią zza biureczka. tylko nie wiem, jak wstanę o barbarzyńskiej 6.30. przecież nie ma takiej godziny :-/
xxx
ministerstwo poleca: promocja ciapata!
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/03/09/mowie-i-mam/trackback/

ja tez chce zza biureczka. chce byc sekretarka!
a nie działa u Ciebie zasada “mówię i mam”? spróbuj!
najczesciej nie dziala.
u mnie malo co dziala. jestem nieszczesliwym czlowiekiem tak w ogole.
;(
no u mnie zadziałało, ale z takim opóźnieniem, że już wątpiłam w jakąkolwiek pozytywną zmianę w swoim życiu.
sama więc zaczęłam zmieniać swoje życie - zaczęłam od tajnego zaręczenia się z Behemotem!