pudełko z przeszłością
zupełnie bez okazji przypomniałam sobie o tym zdjęciu z epoki przedcyfrowej, sprzed 10 lat:

żeby je odnaleźć, ściągnęłam z szafy pudełko z przeszłością.
- …książki, listy, wiersze…
- wiersze? piszesz wiersze?
listy, mnóstwo listów! takich prawdziwych, papierowych, pisanych wieczorami lub w szkole (zamiast notatek). powstrzymuję się przed czytaniem ich, bo wiem, że jeśli zacznę, skończę nad ranem. nie mogę, nie tym razem – może w weekend wybiorę się w podróż w czasie. pod prąd.
tymczasem dzięki trybowi zabiureczkowemu przywracam życiu normalny rytm: śpię w nocy, wstaję rano, pracuję w dzień. ciekawe doświadczenie, dawno tego nie robiłam ;-)
co jeszcze? pachnie wiosną i zmianami.
zmianami. tak.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/03/12/pudelko-z-przeszloscia/trackback/

coś czuję, że mnie czeka przymusowa wycieczka do takich wspomnień.
nie ma to jak wyprowadzka (o której nic jeszcze nie wiem!!!!).
mnie też zwykle wciąga, kiedy otwieram tego rodzaju pudełka…
–> cyberkot: zadna sila nie zmusilaby mnie teraz do zmiany miejsca zamieszkania. realizuje plan piecioletni, juz trzy lata prowadze zywot osiadly.
–> bergisel: bo one sa niezwykle podstepne, takie pudla. trzeba uwazac!
aha, nie ma polskich znakow, bo nadaje z jaskini, z wieeelkiego, obcego Maca. za to Ministerstwo wyglada tu ladniej niz zwykle. polecam.
piękne zdjęcie…