one day I’ll fly away
sztuka niemówienia jest rzeczywiście niesamowita.
jest jednak sztuką jedynie do czasu.
– pan S.
niedo-, niewy-, nieo-.
jeśli są lepsze i gorsze momenty na kryzys życiowo-myślowy, to ten moment zdecydowanie należy do gorszych. nie czas na dociekania, gdzie podział się sens – a jednak…
3 x z: zapracowana, zabiegana, zmęczona.
(a może rozpłakać się albo nagle zacząć krzyczeć? eee, to by było tandetne widowisko).
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/03/22/one-day-ill-fly-away/trackback/

Ta planeta nas nie lubi… mówiłem Ci już.
…podzielam 3*Z Ba! nawet kryzys podzielam… jeno płakanie ni krzyki mi nie w głowie - juz chyba przeszedłem ten etap.
3maj sie ramy… życie przecież nie może trwać wiecznie! Wytrzymamy! :)
Tandetne, czy nie, pomaga.
–> cypherLu
ta wiosna musi minąć?
-> Cyberkocie,
Wiosna, Rok, era Wodnika, Czwartorzęd, Kenozoik, Mła…
Czyż nie taki jest sens życia? Przemijać?
nie filozuj, Mamutku!
Excuse moi,
Mam majaki z przepracowania :(
a ja mam przed oczami słynny znaczek: “pierdolę, nie robię”.