żyj na huśtawce, żyj
1. huśtawki
takie bujanie uspokaja. wzrasta współczynnik odrealnienia i poziom beztroski. absurdy z całego tygodnia schodzą na dalszy plan (podobnie jak przeterminowane, zaprzeszłe miłości). robię się coraz bardziej niepoważna, niekonsekwentna i nielogiczna – ha, dobrze mi z tym! przez moment lekkość bytu jest jakby mniej nieznośna.
2. uwaga
3. ja to ktoś inny
kiedy zdejmuję okulary, czuję się… naga i bezbronna. poza tym wyglądam jak nie ja.
4. z ostatniej chwili
nowa dostawa narkotycznych pomarańczy!





