pstryk!

internet wrócił :-) w dzień świąteczno-paradny wpadłam w czarną rozpacz i przekonałam miłego pana technika, że nie wytrzymam ani chwili dłużej odcięta od świata. tak przejął się, że pohałasował, nabałaganił, ale doprowadził nowy kabel. brawa dla pana.

przede mną miesiąc intensywnych arrrbeitów, zupełnie jakbym musiała jeszcze bardziej zasłużyć na te zaległe, wciąż odkładane wakacje. zatem: żongluję koncepcjami, piszę to i owo, tu i tam, zajmuję się sprawami, o których nie uczyli na polonistyce. pstryk, pstryk – pomysł za pomysłem – pstryk – aż dziwię się, że tak potrafię. znów doba jest nieco za krótka, więc muszę wybierać między ważnym a ważniejszym. i nie mam czasu na smuteczki, depresyjki, wątpliwości, strachy (przynajmniej do środy).

nocne miasto kusi. za oknem skrada się burza. marzy mi się Amsterdam.

Opublikowany w: on piątek, 17.08.2007 at 2.51

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/08/17/pstryk/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Liczba komentarzy: 12 Leave a comment.

  1. On piątek, 17.08.2007 at 12.56 Messer Said:

    AAaaaaa!!!

    JAKA PIĘKNA KATASTROFA !!!!

    nie działa link do kręgli!!

    znikły, zupełnie jak niebawem betanki!!!

  2. On piątek, 17.08.2007 at 13.09 Justyna Said:

    kuna, dramacik!
    :-[

  3. On piątek, 17.08.2007 at 18.46 DoubleDose Said:

    …Amsterdam - nie dla dam…!
    (a siostrzyczki Betanki ocaleją… jak znam życie…(?)
    - w końcu “Niebo i dupa - dwie zasadnicze dźwignie…”*)

    *roland topor

  4. On piątek, 17.08.2007 at 18.53 DoubleDose Said:

    …sorki…! - chyba jednak Zola…:)

  5. On piątek, 17.08.2007 at 23.49 bergisel Said:

    mnie wczoraj wieczorem nosiło kusiło.

  6. On sobota, 18.08.2007 at 13.44 Masza Said:

    ponownie witamy wśród “żywych”

  7. On sobota, 18.08.2007 at 14.50 cyberkot Said:

    a mnie panowie od internetu olali KOMPLETNIE, mieli zadzwonić, przyjść i założyć kabel, a tu cisza w eterze i dupa.
    niech nie żyje neostrada, tyle powiem.

  8. On sobota, 18.08.2007 at 23.43 Witold Skaczkiewicz Said:

    Uprzejmie zapraszam do zapoznania sie z fragmentami napisanej przeze mnie drugiej części orwellowskiej Animal Farm.

  9. On niedziela, 19.08.2007 at 14.56 Justyna Said:

    –> DD:
    ale właśnie Prawdziwa Dama narobiła mi apetytu na to miasto!

    –> b.:
    i skusiło? :-)

    –> M.:
    pozbawianie dostępu do internetu powinno być karane.

    –> c.:
    ha, ja postanowiłam, że nie wpuszczę tepsy do domu.

    –> WS:
    proszę o subtelniejsze zabiegi autopromocyjne (link usuwam bo tak).

  10. On niedziela, 19.08.2007 at 19.07 DoubleDose Said:

    …zgoda…! - wszak to byt określa światopogląd, a nie sam obiekt…:)
    …ale - kanał…!:)
    (vivat chello…!)

  11. On wtorek, 21.08.2007 at 16.57 inka Said:

    Przeszacowna J.,
    slowa na “b” jak blog, b*bo, burak omijały mnie dotąd szerokim dość łukiem . Z powodów Ci znanych, dołączyłam je ostatnio do grona “znajomych” zaraz obok słów bans, bibka, biełyje rozy. Za namową Gosi P. wczytałam się w Twój b.blog. i … AJLOWJU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  12. On wtorek, 21.08.2007 at 17.39 Justyna Said:

    ależ… czuję się zaszczycona!
    niech żyją słowa na „b” :-)

Leave a Comment