słowa (2)

jeszcze jedno słowo. groźne, brzydkie, złe: rak. od kilku dni odmieniam je przez przypadki, lęki, czasy (chociaż to rzeczownik). najważniejszy jest czas przyszły.

zastanawiałam się, czy pisać o tym. czy wypada. ale przecież nie mam się czego wstydzić, za to mam się czego bać. trzeba coś robić, jakoś odczarowywać ten strach.

fakt, że mam raka, nie zwalnia mnie z obowiązku (tak, obowiązku!) malowania rzęs, używania perfum, pójścia do fryzjera. nie zwalniam się z życia, z moich arrrbeitów, z krzątania, czytania, pisania. potrzebuję normalności, względnej normalności, punktów odniesienia w tzw. świecie zewnętrznym. porannego pośpiechu, służbowego stresu, zadań i terminów, rozmów, spacerów, scrabbli, tych wszystkich spraw poważnych i wszystkich błahostek, które teraz nabierają znaczenia.

postanowiłam nauczyć się nowych słów: ja, chcę, nie.
nie sądziłam, że to takie trudne… inka ma rację: najpierw muszę wyzdrowieć, potem sprawić sobie zbroję.

Opublikowane w: on wtorek, 28.08.2007 at 1.04 Komentarze (9)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/08/28/slowa-2/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Komentarzy: 9 Leave a comment.

  1. mam jeszcze czwarte słowo: kup!
    ;-)

    obiecane scrabble – zapraszamy!

  2. pisać, myślę, wypada. chociażby po to, zeby ci, co nie wiedzą, czy wypada pytać, czegoś się mogli dowiedzieć.
    i żeby mogli starać się też odczarowywać, nawet, jeśli tylko konceptualnie. :)

  3. wypowiedzenie głośno słów których się boimy to początek walki… BRAWO Pani Minister! Jestem głęboka podziwu i uznania… Całokształtowo! Myślę, że taką postawą motywujesz nas wszystkich ! (Końcówka wyszła jak przemówienie Gierka, ale tak wcale nie miało być! ;)) )

  4. hmmm… no proszę, przestajesz powoli byś stąd.
    bez wątpienia jeśli nawet nie wyłązisz poza rogatki to widać, że z utęsknieniem spoglądasz na horyzont.
    piękne słowa napisałaś.. heh.. aż się łezka w oku kręci..
    oby tak dalej, a horyzont zmieni się w horyzont zdarzeń… i czas… stanie w miejscu …. hmmm… ale o tym pisałam …

  5. No pewnie, to nie raki rządzą ludźmi :). To siła, zdecydowanie i upór ludzki dają im do zrozumienia, że jest pewna granica, gdzie, po jej uprzednim przekroczeniu, nie ma współżycia, zwłaszcza takiego pasożytnicznego :). Do boju przystąp! :))

    Pozdrawiam:)

  6. bardzo jesteś dzielna, moja droga Pani M!
    nie dajemy się czarnym myślom – za tym zakrętem jest tylko jaśniej!
    banały takie piszę, ale wiesz przecież, że, no… my tu dla ciebie jesteśmy i wspieramy, słuchamy, kibicujemy, rozmawiamy i gramy w scrabble, jak należy, normalnie.

    a skorupiakom mówimy: NIE!

  7. Do: Pani Minister w miejscu
    Podanie

    Uprzejmie wnoszę o nie-zaprzestawanie piśmiennictwa.
    motywacja: 1)twórczość P.Minister jest, jeśli nie konstruktywna, to miła w odbiorze.
    2) osoby urzędowe nie mogą poddawać się przeciwnościom

    Z poważaniem ….

    P.S Pisz dziewczyno, bo inaczej będziesz bardziej sama niż jesteś. (Podobnie jak większość z nas, choć odbiera się to inaczej z perspektywy choroby) Wiem, bo mam to za i przed sobą (taki odroczony wyrok). Jak widzę masz nadal przyjaciół i ludzi bliskich. I tak trzymać! Niestety, często ludzie w podobnych sytuacjach nabierają cech kamforycznych i znikają. A to nie pomaga. Uściski

  8. dziękuję. jestem, czytam.
    buduję wielką flotę zjednoczonych sił.

  9. Co do lektur to o ile Pani Minister nie czyta


Leave a Comment