zamiast

miał być Paryż, będzie Kraków.
też pięknie. wszędzie dobrze, gdzie można przez chwilę oddać się nastrojom, abstrakcjom, pejzażom — i myślom innym niż te na „r”.

Opublikowane w: on piątek, 21.09.2007 at 0.43 Komentarze (5)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/09/21/zamiast/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Komentarzy: 5 Leave a comment.

  1. eee … szkoda oddalać od siebie myśli na “r”, przecież rozmaryn jest smaczny jako przyprawa, romantyzm jest taki.. romantyczny… i wogóle znajdzie się cała masa słów i myśli na “r” które warto mieć pod ręką (następne na “r”). no chyba, że mówisz o romanie, rezygnacji, rozstroju (nie koniecznie żołądnka) i rozstaniu. takie myśli można ignorować…
    a paRyż – cóż… dziura jak każda inna, tyle że z wielkim drutem w środku…

  2. Zgadzam się. Z Przedmówczynią. Kraków ma swoistą atmosferę, podobnie jak Praga, a Paryż jest jeśli nie przereklamowany, to z pewnością zbyt ucywilizowany. Dobrze jednak doświadczyć tego osobiście.
    P.S Pani Minister wagary?

  3. Joanna Rajkowska publicznie powiedziała, że nienawidzi Paryża.
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,81388,4495611.html?as=3&ias=3&startsz=x

  4. Rajkowska raczej Radom?

  5. Pozwoliłem sobie wysłać coś na “R” jak Rodrigo.


Leave a Comment