czas. ten czas

koniec września kojarzy mi się z pakowaniem książek, płyt, ubrań, wspomnień — i z przyjazdami do Warszawy. z mijanymi po drodze coraz bardziej kolorowymi drzewami, z próbami rozmów, których unikałam (a które już zawsze będą tylko próbami), z miejscem, gdzie zatrzymywaliśmy się na kawę…
minęło osiem lat. osiem lat tutaj.

teraz czas płynie inaczej.
mija pięć tygodni. mogliby wreszcie zadzwonić.

xxx

właśnie we wrześniu często zakochiwałam się. tym razem było jak w piosence — I fell in love with a beautiful stranger:

stranger.JPG

jutro podejdę bliżej, może nawet go dotknę…

xxx

coś z zupełnie innej beczki:

kot_ksiazkowy.JPG

do zaczytania jeden kot!

Opublikowane w: on niedziela, 30.09.2007 at 23.58 Komentarze (7)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/09/30/czas-ten-czas/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

7 komentarzy Leave a comment.

  1. Miaaau…

  2. wiadomo, koty rządzą.

  3. no no, pięknie wygląda ta bryka. mam nadzieję, że się zaprzyjaźnicie. :-)

  4. pogłaskałam go!!!

  5. pogłaskałaś rower?
    ja go dziś widziałam przez szybę.
    stasznie pstrokaty!

    szare, bure lub pstrokate,
    wszystkie koty za pan brat.
    mają drogi swe i płoty
    - po prostu koci świat!

  6. czy ten kot jest z księgarni na ul. Bagatela?

  7. rower piękny.
    kot ten sam.


Leave a Comment