Boguś

Ministerstwo Słów ma zaszczyt przedstawić
scenkę autobusową z cyklu
„to nie międzymiastowa, to międzyludzka”:

autobus 172, środowe popołudnie. pani o wyglądzie trunkowym odbiera telefon.

– halo…
– …
– ty do mnie mówisz?
– …
– Boguś, ty do mnie mówisz?
– …
– ale Boguś, ty się dodzwoniłeś do mnie!
– …
– aaa, rozumiem…
– …
– nie, teraz nic nie sprawdzę, jestem w autobusie.
– …
– korek jest, będę za 5 minut.

szkoda, że nie słyszałam Bogusia :-]

Opublikowany w: on środa, 28.11.2007 at 20.59

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2007/11/28/bogus/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Liczba komentarzy: 4 Leave a comment.

  1. On czwartek, 29.11.2007 at 0.14 Masza Said:

    ale jaki tygrys ….

  2. On czwartek, 29.11.2007 at 14.00 Pan Cygaro Said:

    ja dziś w autobusie siedziałem koło kobiety, która w jednej ręce trzymała kartkę z nabazgranym numerem telefonu, a w drugiej komórkę. wstukała ten numer i zadzwoniła:
    - halo, Jarek?
    -…
    - a, to przepraszam.
    wstukała ponownie numer z karki.
    - Jarek?
    -…
    - a, to znowu pan, przepraszam.
    wstukała ponownie.
    - halo, Jarek?
    -…
    - proszę pana, ja mam podany numer 605 xxx xxx, widocznie źle łączy. przepraszam.
    i znowu to samo i to samo, aż wreszcie wysiadła. mniemany Jarek musiał być już nieźle wkurzony.

  3. On piątek, 30.11.2007 at 1.42 Justyna Said:

    –> Maszo:
    nie tygrys, tylko Boguś!

    –> Panie Cy:
    ciekawe, czy to był ów słynny Jarek, który urodził się w 2007, 2017 lub w 2047 roku…

  4. On piątek, 30.11.2007 at 22.35 takori Said:

    tygrys, nie tygrys. Międzyludzka story ładna sama w sobie. Tylko jak słyszę te wszystkie - usie to mnie buha (pochodne od buhaja)we mnie żądza mordu.

Leave a Comment