serduszka, bombonierki, księżniczki
dopiero dziś zauważyłam, że miasto — jak co roku — niemal utonęło w czerwonych różowych i serduszkach. kicz? przyczyna mdłości? cóż, kwestia gustu. pomyślcie, jak żałośnie to wszystko będzie wyglądało 15 lutego: przecenione bombonierki, lekko zwiędłe róże, bezrobotne amorki, smutne pluszowe misie…
piosenka niekoniecznie na temat:
xxx
dostałam niedawno list z Francji:

jeśli znacie jakieś polskie księżniczki, które chciałyby założyć związek (Związek Zawodowy Księżniczek?), przekażcie im, że mam plik zapasowych formularzy.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/02/14/serduszka-bombonierki-ksiezniczki/trackback/

a ja odkąd kocham przestałam źle patrzeć na dzień Świętego Walentego. dobrze, że jest taki dzień
swoją drogą współczuję Walentym i innym, którzy obchodzą dziś swoje imieniny :)
pozdrawiam :)
A mnie popsuli dzień urodzin. Jeszcze tylko sztucznych ogni i petard niedostaje… Pozdrowienia.
Szkoda, że tylko księżniczek, o księżnikach ani słowa…;)
–> M.:
gratuluję.
–> t.:
współczuję.
–> s.:
ech, życie ;>
piosenka super
Smutne misie są najgorsze… :(
Mimo małego kryzysu wieku, uprzejmie informuję, że mój kwiat jeszcze nie zwiędł…:-)
…o, jak miło…! ta piosenka basi jest jak sok pomarańczowy na śniadanie…:)