świetny plan

rano będę miała czas, żeby spokojnie wypić kawę. zmienię perfumy na bardziej wiosenne. wyjdę odpowiednio wcześnie z domu, zdążę na autobus.

nie wyjmę z kieszeni płaszcza muszelki z Brighton (za każdym razem, kiedy na nią trafiam, uśmiecham się zaskoczona). kupię maść na blizny i herbatę na dobre sny. nie zajrzę do skrzynki, w której trzymam tak dawne, że prawie nierealne e-maile, skrawki wierszy, fragmenty ówczesnych lektur. nie dam się rozmaitym pańciom wyprowadzić z równowagi. udam, że nie dotyczy mnie to czy tamto, nie dotyka nadmiar, nie boli brak. i przestanę w kółko słuchać tej cholernej piosenki.

znajdę wreszcie odpowiedź na dręczące od dawna pytanie: lepiej czytać nowe książki czy wracać do ukochanych, już przeczytanych, które teraz smakowałyby inaczej, niż kiedy miałam trochę mniej lat…

Opublikowane w: on wtorek, 19.02.2008 at 19.19 Komentarze (9)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/02/19/swietny-plan/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Komentarzy: 9 Leave a comment.

  1. “ukochane, już przeczytane”, zdradź kilka…:)

  2. hmmm, dzis maz przeslal mi do firmy Gre w klasy Cortazara. tak dla zabicia nudy ktora nigdy sie nie pojawia… znam te ksiazke niemal na pamiec. dawno temu czytalam, przewracajac pozolkle kartki i wdychajac ich zapach. czytanie bylo procesem niezaprzeczalnie fizycznym. dzis z usmiechem przewertowalam kilka wirtualnych stron. wrocilam tylko do “najlepszych” moim zdaniem urywkow lektury. od ostatniego razu minely lata, ale najlepsze kawalki nadal sa najlepsze. czasem warto wracac.

  3. proponuję czytać nowe..
    powrót do starych zawsze zabiera im urok… niektóre rzeczy lepiej pamiętać (nawet mająć zwichrowane i absolutnie nierealne wspomnienia) niż poznawać od nowa.. to co znajdziemy nie koniecznie musi się nam spodobać….

  4. ja proponuje wrocic do starych. one Cie ksztaltowaly, wyrabialy spojrzenie na swiat, poczucie wartosci wlasnej i innych, dawaly radosc, ukojenie oderwanie.
    teraz tez dadza.
    ja ciagle wracam.

  5. –> kruche:
    trochę o ukochanych było –> tu.

    –> MAKu:
    mam słabość do jednego fragmentu… ale nigdy nie przebrnęłam przez całą “Grę”. wolę Cortazara w opowiadaniach.

    –> Maszo i kaju:
    no właśnie… chyba nigdy nie rozstrzygnę.

  6. Nie czytać w ogóle! ;b

  7. filozof-mądrala ;>>>

  8. potrzeba nowych doznań z potrzebą ~powrotów~ pojawiają się niezależnie… chyba(?)

  9. raczej równolegle. stąd dylemat.


Leave a Comment