milicja!
cholera jasna, trzeba zachować czujność! wystarczy chwila nieuwagi, żeby niedzielny spacer zamienił się w podróż w czasie:

jeszcze raz, w powiększeniu:

nie rozumiem.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/02/25/milicja/trackback/

Przepraszam za autopromocje, moj blog juz w sumie nie zyje, ale zobacz: http://welwowie.blox.pl/2007/01/Karetka.html
I tam inaczej nie bywa…
no Sejmu trzeba pilnować. a nuż górnicy jacyś przyjdą albo nauczyciele z trzonkami od kilofów…
a Ty, Kaja, może miej jakiegoś bloga znowu, co?
Alez ja mam bloga!
Jedna notka na miesiac minimum :)
eee, też mi blog. to raczej oferta handlowa.
no jakze! To wylacznie chwalipiectwo watpliwymi zdolnosciami manualnymi.
szper, szper… wreszcie wiem, o co chodzi ;> mogę zamówić strategiczny naszyjnik?
yyyy, pani minister…. a wy to macie skansen w tej warszawce czy co?
–> Kaja
najnowszy tytuł “wybierzesz sobie?” sugeruje raczej ofertę handlową. chyba, że to w prezencie… ale dla mnie to niewiele zmienia. chcę bloga! :-)
Pani Minister -> To do mnie?
Panie Cygaro -> beznadzieja. To zaproszenia na moj wlasny slub… Wybierzesz sobie?
A po co Ci moj blog mily kolego?
–> m@k:
nie mam pojęcia. myślałam, że może ktoś coś wie i wyjaśni, co robiło to widmo pod sejmem. nawet rejestrację miało prawdziwą…
–> kaja:
tak :-) bo zobaczyłam u Ciebie kolorowe szkiełka i inne takie, a ostatnio jestem na etapie poszukiwania biżuterii maskującej.
–> PC:
mało Ci fajnych blogów? ;-)
Pani Minister -> Mozna. Skontaktuj sie ze mna prosze emilowo: zazulka1@interia.pl. I jesli cos konkretnego Ci sie podoba, to postaram sie pomoc w zamaskowaniu :)
Choc obawiam sie, ze jednak zostane posadzona o handlarstwo:)
oooch, to nie handel, tylko coś jakby przysługa, a nawet akt miłosierdzia!
Płatny akt miłosierdzia? Pan Cygaro sie nie nabierze :)
—> Kaja
bo ja lubię czytać blogi.
zaproszenia… no my też musimy jakieś zrobić.
ale Ty różne dajesz gościom? nie wszystkim takie same?
—> Justyna
mało. zawsze mało!
–> PC:
w kopulujące łabądki albo gołąbki!
to może w gołobądki ;)
PC-> rozne damy gosciom.
To tak, jak z pocztowkami, jak jedna jest ladna, a chcesz wyslac 15, to po co kuopowac rozne, skoro kazdy dostaje jedna…?
Zreszta naszym znajomym i rodzinie podoba sie ten pomysl, wszyscy wybieraja, a ja bym walnela w sciane robiac 200-300 takich samych :)