kryptonim „wiosna”

– słuchaj, a może… wybralibyśmy się na spacer? — z kiepsko maskowaną nieśmiałością zapytał dziś rano Beautiful Stranger. oczywiście celowo nie użył słowa „przejażdżka”, bo wiedział, że mu odmówię. – sama zobacz: taka piękna pogoda, słońce, pierwsze pąki, ptaszęta… — kusił niestrudzenie. – od pięciu miesięcy stoję smutny w kącie — próbował wziąć mnie na litość.

kiedy zastanawiałam się, co powiedzieć, żeby go przypadkiem nie urazić, przeglądał się w lustrze i kokieteryjnie mruczał: – przecież jestem najpiękniejszym rowerem na świecie…

cóż miałam robić, dalej stawiać opór?

Panie i Panowie, sezon rowerowy uważamy za otwarty!

printer.gif

Beautiful Stranger na tropie wiosny:

w2.jpg

(więcej tropów tu, tu i jeszcze tu).

Opublikowany w: on sobota, 08.03.2008 at 16.33

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/03/08/kryptonim-wiosna/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Liczba komentarzy: 19 Leave a comment.

  1. On sobota, 08.03.2008 at 19.51 m@k Said:

    a wiec Tobie, Pannacocie, a niech bedzie ze nawet Twojej wiosennej “Rowerze” - radosnego dnia kobiet!

  2. On sobota, 08.03.2008 at 20.31 Hugo Said:

    Zdecydowanie nie potrafisz sobie radzić z rowerami-uwodzicielami. ;)

  3. On sobota, 08.03.2008 at 20.55 cyberkot Said:

    zamontuj rowerowy koszyczek na kocici!
    w kwiatki!

  4. On sobota, 08.03.2008 at 21.01 Pan Cygaro Said:

    mój Kubuś wciąż czeka na rozpoczęcie sezonu. i poczeka jeszcze może nawet miesiąc. :-(
    za to wkrótce zabiorę go na badania okresowe, kilka drobnych zabiegów, no i do spa.

  5. On poniedziałek, 10.03.2008 at 23.55 J. Said:

    –> m@ku:
    ja i Kota dziękujemy, Rower wzbrania się, ponieważ jest mężczyzną.

    –> Hugo:
    a Ty oparłbyś się równie uroczej rowerzycy?

    –> cyberkocie:
    moja kocina z ADHD chyba nie byłaby tym zachwycona…

    –> Panie Cygaro:
    psa?

  6. On wtorek, 11.03.2008 at 10.44 Pan Cygaro Said:

    ale co psa? :-)

  7. On wtorek, 11.03.2008 at 10.46 J. Said:

    aaaa, spa ;>

  8. On wtorek, 11.03.2008 at 12.29 Pan Cygaro Said:

    na spa urok!

  9. On wtorek, 11.03.2008 at 13.50 J. Said:

    …czyli pieniądze wyrzucone w błoto?

  10. On wtorek, 11.03.2008 at 15.37 Pan Cygaro Said:

    nie, nie, nie!
    jeszcze nie dotarliśmy do spa, a potem na pewno obaj będziemy zadowoleni.

  11. On wtorek, 11.03.2008 at 15.51 J. Said:

    spa bez maseczek błotnych? nie liczy się!

  12. On wtorek, 11.03.2008 at 17.04 Hugo Said:

    Z czosnkiem i święconą wodą za pasem powinno się udać. :)

  13. On wtorek, 11.03.2008 at 21.38 J. Said:

    ale po co bronić się?
    przecież to takie przyjemne (i uwodzenie, i rowerowanie)…

  14. On środa, 12.03.2008 at 16.51 oli Said:

    my tu wewnetrznie, w departamencie biurowej nudy oglaszamy Ministerialny Rower z Przebiśniegiem, za obraz piękniejszy niż wszystkie dawincze. Zwłąszcza, żeśmy wyprowadzonej na spacer oraz Strangerowi machali z okna. Z zazdrością w płucach pełnych wiosny

  15. On czwartek, 13.03.2008 at 9.29 cyberkot Said:

    a ja wam mówię, nie dajcie się zwieść, wiosna jest paskudna, zobaczcie, co dzieje się za oknem. kilka kwiatuńciów to zmyła, chodzi o to, żebyśmy poczuli zmianę w powietrzu, a potem, nabrani, leżeli z temperaturą w łóżku.
    przednówek to najpodlejsza pora, bo zmusza organizm do gigantycznego wysiłku. “orientuj się” - czy jest nagle zimno, czy nagle pada, a może nagle zrobi się upał. szału można dostać.

  16. On czwartek, 13.03.2008 at 10.05 PassoDoble Said:

    …a zaraz po świętach spadnie nareszcie długo oczekiwany śnieg… (ha!)

  17. On czwartek, 13.03.2008 at 11.55 J. Said:

    –> Olu:
    mów do mnie jeszcze :)

    –> cyberkocie, PassoDoble:
    pfe, malkontenci!

  18. On czwartek, 13.03.2008 at 15.58 PassoDoble Said:

    ależ…! - ja jestem wielce rad z wszelkich kaprysów klimatyczno-pogodowych, bo nic mnie tak nie zniechęca, jak rutyna i schemat…:)
    uwielbiam wiosenne Boże Narodzenie nie mniej, niż przymrozki w maju, a moim największym marzeniem jest odkrycie gorących źródeł w suwalskiem i zamarznięty Bałtyk…(at the same time…)

    wobec powyższego ~pfe~ chyba powinienem czuć się urażonym…(?)

  19. On wtorek, 18.03.2008 at 12.57 J. Said:

    wykrakałeś.
    grrrr…

Leave a Comment