słodko-gorzki
bury nastrój, bury dzień. a może słodko-gorzki, jak piosenka dnia:
polecam rytmiczne tupanie nóżką i bębnienie palcami o blat biurka.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/04/08/slodko-gorzki/trackback/

o nie, to reggae…
z której strony???
bardziej niż rytmiczne pukanie i stukanie polecam synkopowanie…
…a o wysłuchaniu błagań wznoszonych do Kocich Bogów wiem tyle, że po wypatroszeniu zwierzaka ma on być cichy i pokornego serca…Najlepszym przykładem tej oto teorii jest Wąglik
Mademoiselle, Cyberkot ma trochę racji z tym reggae…
trudno, jakoś to przeżyję ;)