!!!

nie, nie jestem zła. jestem wściekła.

o jeden telefon za dużo, o jeden mail za daleko. ale to dobrze, może właśnie tego potrzebowałam — silnego impulsu, żeby wreszcie coś zrobić. mam ogromną nadzieję, że jutro rano i przez kolejne dni ta wściekłość będzie równie konstruktywna i motywująca, taka, która zamienia się w prawdziwy zapał. że kolejny raz nie podwinę ogona pod siebie i nie powiem: oczywiście, już, zaraz.

przypomniało mi się rzucone kilka dni temu (ot, tak, od niechcenia) zdanie: każda porządna rewolucja zaczyna się od planu nie do zrealizowania.

a zatem… do dzieła!

Opublikowane w: on czwartek, 10.04.2008 at 23.31 Komentarze (10)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/04/10/do-dziela/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

10 komentarzy Leave a comment.

  1. dasz rade!
    dobra decyzja.
    trzymam.

  2. przywdziewasz beret z gwiazdką?

  3. taaak. i zapuszczam brodę.

  4. intrygujace, szkoda ze nie wiem ocb :) w kazdym razie wszystko sie da zrobic. powodzeniaaa!

  5. do dzieła, pani Minister!

  6. mam gdzieś cygaro skitrane.
    trochę zeschnięte, bo ponad rok leży poza humidorem, ale jak broda i beret, to może i ono się przyda.

  7. super !!! jeśli trzeba urządzić gdzieś pikietę albo głodówke – to ja się piszę Pani Minister !

  8. a propos pikiety, to ja wciąż nad “Lubiewem” ślęczę… :-)

  9. –> Szanowni Wszyscy:
    dziękuję za wsparcie.

    –> Maszo:
    co prawda to osobista krucjata, ale gdyby trzeba było zjednoczyć siły albo podpisać petycję, dam znać.

    –> PC:
    i jak, zachwyca?

  10. tak, choć ja już inaczej ślęczę – pracowicie.
    przeczytałem dwa tygodnie temu i byłem zachwycony.


Leave a Comment