z zaskoczenia
wiosna wzięła mnie z zaskoczenia. przez to nieszczęsne przewlekłe przeziębienie nie zauważyłam, kiedy zrobiło się zielono i kwitnąco, więc podczas wczorajszego spaceru w Łazienkach rozglądałam się z niedowierzaniem, jakby wszystko dookoła było scenografią, którą ktoś za chwilę zdemontuje.

wiosenna euforia, wiosenne porządki, wiosenna Kota…

…która nie ma (zielonego?) pojęcia, co ją jutro czeka. ja wiem, dlatego już denerwuję się: biedactwo zostanie wysłane w senną podróż i pokrojone.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/04/15/z-zaskoczenia/trackback/

nie bój się, kota, narkoza nie boli :D
i pamiętaj, cokolwiek się dzieje, koty rządzą!
miauuu…! :)
chyba pomysł Lu najbardziej mi się podobał - niech sobie bydlątko poużywa…!:)
a z narkozą… - tylko powrót do rzeczywistości boli… (miauuu…!!!)
radykalne rozwiązanie wiosennych pomiałkiwań?
–> cyberkocie:
rządzą, rządzą. ale po narkozie przez pewien czas będzie niefajnie…
–> DZ:
bydlątko? też coś!
–> kam:
taki był plan. pan lekarz mówił, że lepiej zrobić to po pierwszej rui. a przy okazji radykalnego rozwiązania Pannacotta będzie miała naprawiony brzuch.
wygolą jej
zdaje się, że właśnie to robią. biedny kotek…
i zestresowana ja.
ale to może być pierwsza z kolejnych wspaniałych wiosen Koty:)
a Panna Wiosna zaiste rozbujała się maksymalnie…
…tylko patrzeć, jak spadnie śnieg…:)
–> entelepentele:
oby, oby :)
i niech buja dalej, bo bardzo przyjemnie jej to wychodzi.
–> DZ:
wykrakałeś śnieg na wielkanoc, wystarczy!
…Kraaa…!:)))
i jak tam? oddali?
oddali. naćpaną i z gołym brzuszkiem.
…znaczy - wydepilowaną jest…