Duch Opowieści

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Opowieści, Amen — bardzo ładny początek książki, nieprawdaż? raczej nie będzie to numer jeden w moim rankingu pierwszych zdań, ale ma szansę na tymczasowe miejsce w czołówce. a sama książka, cóż… mam wrażenie, że hula po niej spuszczony ze smyczy Duch Opowieści. że czegoś tam za dużo. nie wiem jeszcze, co sądzić o tych wszystkich nonszalancjach i swawolach, może za 60 stron będę mogła powiedzieć coś więcej.

wycieczka w stronę pana Pilcha przypomniała mi o historiach, zdarzeniach i snach, które czekają w kolejce do opisania. o różnych pomysłach zanotowanych na skrawkach papieru, na rachunkach czy marginesach, o słowach-kluczach na wewnętrznej stronie nadgarstka… czas coś z nimi zrobić. najwyższy czas.

Opublikowany w: on czwartek, 24.04.2008 at 11.15

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/04/24/duch-opowiesci/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Liczba komentarzy: 8 Leave a comment.

  1. On czwartek, 24.04.2008 at 20.32 Hugo Said:

    Będzie powieść?

  2. On piątek, 25.04.2008 at 11.23 J. Said:

    jeśli rozpędzę się, to kto wie… ;)

  3. On piątek, 25.04.2008 at 17.52 Hugo Said:

    Proszę taką z bitwą. ;)

  4. On sobota, 26.04.2008 at 12.54 messer Said:

    i koniecznie z wątkiem traumatycznym! :D

  5. On sobota, 26.04.2008 at 19.36 J. Said:

    co jeszcze?
    szarża ułańska? skandal obyczajowy? gorący romans?

  6. On sobota, 26.04.2008 at 19.50 Hugo Said:

    Może być traumatyczna szarża ułańska na gorący romans ze skandalem obyczajowym w tle. Plus bitwa. Zwyczajna. ;)

  7. On sobota, 26.04.2008 at 21.53 matka chrzestna Said:

    ja zamawiam dziarską starą pannę na wzór brytyjski albo jakąś wyemancypowaną guwernantkę (skandal obyczajowy się tu mieści). no i koty oczywiście.
    (przypomniało mi się, że we wczesnej młodości miałam silne wrażenie, iż w przyszłości będę pisać książki.hm.)

  8. On niedziela, 27.04.2008 at 2.04 J. Said:

    –> Hugo:
    tu już przeszarżowałeś (niczym imć pan Pilch).

    –> Pani Matko:
    przemyślę to.
    ale koty obowiązkowo!

Leave a Comment