słodko-gorzki
bury nastrój, bury dzień. a może słodko-gorzki, jak piosenka dnia:
polecam rytmiczne tupanie nóżką i bębnienie palcami o blat biurka.
bury nastrój, bury dzień. a może słodko-gorzki, jak piosenka dnia:
polecam rytmiczne tupanie nóżką i bębnienie palcami o blat biurka.
mylą mi się pracowite niedziele z leniwymi poniedziałkami. zapędy rewolucyjne uległy osłabieniu, napisane kiedyś entuzjastyczne manifesty czekają w czeluściach komputera, niegdysiejsze plany wydają się zbyt śmiałą szarżą. za dużo znaków zapytania, za mało wiary w siebie i w sens tego, co chciałabym zrobić. pewnie, tak jest bezpieczniej — tkwić w jednym punkcie i odgrażać się, że kiedyś pokażę im, oj, pokażę…
tymczasem koci bogowie wysłuchali próśb i zdjęli czar z Pannacotty (chyba złożę im w ofierze gar tłustej śmietanki). wracają do łask wszystkie zabawki, przysmaki oraz ulubione zajęcia: gra w piłkę, polowanie na ptaki i stukające w okno gałęzie drzewa. jak dobrze, znów mogę cieszyć się miłym, grzecznym i cichym towarzystwem. a podczas dzisiejszego przeglądu nadkocia i podkocia umówimy się na zabieg.
miauczenie, jęki, westchnienia, wycie, zawodzenie… moje niewinne kociątko zamieniło się w demona seksu. o ile w ciągu dnia da się to wytrzymać, noce są traumatyczne — szczególnie dla sąsiadów, ja już chyba przywykłam. siedzę z Pannacottą na podłodze albo na kanapie, zabawiam ją, zagaduję, głaskam i ślicznie proszę, żeby nie krzyczała aż tak. nad ranem obie padamy.
próbuję nie zwariować, a w międzyczasie pracować, spać, czytać, zdobywać rowerowo bliższe i dalsze okolice.
koci bogowie, zlitujcie się nad nami…
stało się. od kilku dni Pannacotta składa mi niemoralne propozycje, a najzwyklejsze gesty (np. czesanie, głaskanie) myli z czynnościami o zdecydowanie innym charakterze. co jakiś czas włącza też kocią syrenę, nosi pupę wyżej niż głowę, w przypływach entuzjazmu tarza się zachęcająco po dywanie. niekiedy prezentuje swoje wdzięki reszcie świata. na szczęście okno jest zamknięte — inaczej niedługo zostałabym babcią…

wiosna, Panie i Panowie!