maszyna do zmieniania rzeczywistości

po spotkaniu z Bobkowskim nie daje mi spokoju myśl o Paryżu. a gdyby tak… z wysokości siodełka oglądać Montparnasse czy inny Montmartre?

podczas bliższych wypraw Beautiful Stranger prezentuje się tak:

w Paryżu zapewne wyglądałby jeszcze lepiej…

fot.: T.

(miałeś rację, to maszyna do zmieniania rzeczywistości).

Opublikowane w:  on wtorek, 27.05.2008 at 15.17 Komentarze (6)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/05/27/maszyna-do-zmieniania-rzeczywistosci/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

6 komentarzy Leave a comment.

  1. nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kompletnie się zgubiłam, czytając o takich tęsknotach za Paryżem… dokładnie minutę wcześniej rozmawiałam z kimś, kto właśnie tam jest. i usłyszałam tylko: “chcę już wracać…nie znoszę francuzów, tych buców…wolę berlin, nawet zaraz”. a to wszystko podszyte nie nienawiścią, czy złością, tylko… nie wiem, jak to nazwać. żalem?…

  2. po wizycie w Londynie (ostatnia z ważnych stolic kontynentum, jaka mi została) mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć: są aż/tylko dwie najpiękniejsze stolice Europy: Paryż i Rzym. Londynie, schowaj się!

  3. moje drogie, chociażby dlatego chcę to sprawdzić osobiście. mój Paryż jest z trochę książek, trochę „z pocztówek i mgły”, więc mam świadomość, że niekoniecznie trafię na taki obraz.

  4. lec ze mna, schowam cie do bagazu podrecznego.
    hmm. czyzby to jakis sezon na paryz nastal?..
    obiecuje, ze poglaszcze od ciebie wszystkie paryskie koty i zamiaucze do nich po francusku w twoim imieniu.

  5. Zuzanko, ależ nie lubię Cię za ten Paryż ;)
    właśnie, jak jest „miau” po francusku?

  6. temat paryskich wojaży prześladuje mnie chyba już gdzieś od roku. co chwila o tym słyszę.
    a foto świetne :) i takie “ą” (w dobrym znaczeniu).


Leave a Comment