po pierwsze: normalnie
– bo ja bym chciała, żeby było normalnie…
– normalnie to powinnaś mieć etat zamiast wolnego strzelca i dziecko zamiast kota. normalne rzeczy przytrafiają się normalnym ludziom, a nie nam.
powinnam? nie lubię tego słowa. za słowem „normalnie” właściwie też nie przepadam.
po drugie: niepodległość
świat mi się skurczył. zapieram się rękami i nogami, żeby go jakoś rozciągnąć, przywrócić mu dawny rozmiar i kształt. świat nie powinien być tylko od — do, nie może nazywać się jak (…). walczę z najeźdźcą, z wiatrakiem we własnej głowie. o niepodległość.
po trzecie: nie
nienazwane nie istnieje. nie powiem.
