życie i cała reszta

zacznę od całej reszty.

spełniłam dobry uczynek. może nawet dwa. koło Grycana przy Puławskiej, na ścieżce rowerowej — a częściowo na przecinającym ją wjeździe — ktoś nonszalancko zaparkował samochód. jechałam ścieżką (tzn. slalomem), obok przechodzili dwaj młodzi, znudzeni policjanci. zatrzymałam się koło nich i powiedziałam: jejku, jejku, tam stoi auto! bardzo nieładnie z jego strony! nic mu panowie nie zrobią? panowie, chłopcy raczej, nagle wyprostowali się, poczuli zew, niemalże zasalutowali i pomaszerowali zająć się pojazdem miłośnika lodów, łamacza przepisów. tak oto przyczyniłam się do ukarania drania tarasującego ścieżkę rowerową oraz dostarczyłam odrobinę rozrywki miłym panom.

potem z rozpędu zgubiłam się. bo po co zabrać ze sobą mapę niezbyt dobrze znanej okolicy… na szczęście zorientowałam się, że coś jest nie tak, kiedy zobaczyłam napis na tabliczce z nazwą ulicy: Jelonki Północne. nie tam miałam dotrzeć :)

do „całej reszty” zalicza się też komplement dnia: podobno nie jestem taka groźna, jak się wydawało…

a życie, cóż… czasami jednak je doganiam.

Opublikowane w:  on niedziela, 22.06.2008 at 23.48 Komentarze (5)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2008/06/22/zycie-i-cala-reszta/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

5 komentarzy Leave a comment.

  1. imperialistycznym posiadaczom motoryzacyjnym twardo mówimy NIE!

    bardzo dobrze Pani Minister. mimo, że jestem starą blacharą całkowicie Panią popieram. na głupotę nie ma usprawiedliwienia…

  2. …a ~cała reszta~ zwana, to nieżyt…!? (żyt… żyt…:)
    bo życie, to nie fajerwerki i bóg-wi-co… – to drobne chwile ulotne, jak… porcja lodów w upalny dzień…

    psss chyba nie lubię określenia `komplement` i to raczej nie było to… (przynajmniej w intencjach…)

  3. –> maszo:
    ech, małe krucjaty…

    –> NDBW:
    fajerwerki podobno były w sobotę, ale oczywiście plątałam się wtedy zupełnie gdzie indziej.
    nie komplement, tylko to drugie? chyba powinnam obrazić się…

  4. …nie kokietuj – wiem, że zrozumiałaś…:)

  5. małe krucjaty są najlepsze. przynajmniej odnoszą skutek. jak pokazuje historia – duże się nie sprawdziły. dlatego Ziemia Święta jest tam gdzie jest…


Leave a Comment