Pannacotta jest prawdziwym aniołem: słynie z łagodnego usposobienia, nie drapie, rozrabia w granicach normy, ostatnio zrobiła się jeszcze bardziej przymilna, czuła i towarzyska… jednak niekiedy pokazuje zupełnie inne oblicze. zapewne nikt nie uwierzy, że to była niewinna mina, zaprezentowana podczas wieczornych igraszek:

zbliżenie:

(zdjęcie popełnił J.)
chyba powieszę na drzwiach tabliczkę: UWAGA, ZŁY KOT!
natomiast sobie powinnam sprawić jakiś zaawansowany system do ostrzegania otoczenia o podłym, zołzowatym nastroju. może dzwonek na szyi albo t-shirt z odpowiednim napisem? co prawda humor-psychobójca dość szybko mija, ale zostają wyrzuty sumienia z powodu spojrzeń, przemilczeń, niedopowiedzeń i zupełnie niepotrzebnych zgryźliwości.

prędzej czy później z każdego kocici to wychodzi.
niby milu milu, kici kici, miau miau, ale zęby i pazury jakoś zawsze w pogotowiu…
koty rządzą i już!
toz to prawdziwy predator!!!
–> cyberkot:
rządzą, rządzą. czasem obrażają się albo robią sceny zazdrości.
–> zuuz:
ba, bestyja! właśnie oddaje się południowej drzemce u mnie na kolanach i cichutko mrrruczy.
Rotfl… a moja Kicia Lafirynda nie robi min… z uśmiechem wbija pazurki… głęboko… do krwi… patrzy przy tym równie głęboko w oczy :)
Na szczęście robi tak tylko moim gościom.
chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że Modelka prezentuje uzębienie w kierunku domyślnym…
psss. niezły byłby transparent z odpowiednio dużym napisem… (niedowidzę…:)
–> Messer:
jaki Pan, taka Lafirynda!
–> BSKD:
prawie w kierunku obiektywu ;>
a gdzie miałabym umieścić ten transparent?
a tramwajem sama jeździ?
jeszcze nie próbowała, ale z pewnością potrafi :)
ło rany, toż to jakiś potwór z bagien:-)
chyba jednak wolę psy, bezpieczniej:-)
kochana, przypominam sobie Twojego rozbestwionego Granata i wcale nie czuję się bezpieczna…
…niezłe zamieszanie – a to tylko taki żarcik był… miauuu
każdy kot ma dwa końce ;)
–> Kota:
już Ty wiesz!
–> pani matko:
żeby tylko dwa…
Cudna.. zadbana i w ogóle prześliczna kocia