4.

jeden z najtrudniejszych dni w roku. film odtwarzany z pamięci. ucieczka do środka siebie. pytania bez odpowiedzi.

czwarta rocznica śmierci ojca. myślami jestem gdzie indziej.

Opublikowane w:  on piątek, 27.03.2009 at 23.55 Dodaj komentarz

przejęzyczenie atmosferyczne

ratunku, przecież powiedziałam „dziwniej”, a nie „zimniej”…

Opublikowane w:  on środa, 25.03.2009 at 12.13 Komentarze (6)

jutro będzie jeszcze dziwniej

s02 s01
s04

fot.: J.
Opublikowane w:  on wtorek, 24.03.2009 at 14.31 Komentarze (1)

w kinie, czyli w bibliotece

okazało się, że Ilsa napisała do Ricka list po polsku :)

a skoro o bibliotece mowa — coś do poczytania, voilà.

Opublikowane w:  on czwartek, 19.03.2009 at 19.42 Dodaj komentarz

w wolnych chwilach…

…Pannacotta oddaje się lekturze…

kota_czyta_2

kota_czyta

…chociaż jej mówiłam, że to nie jest książka dla porządnych kotów.

(fot.: J./J.)
Opublikowane w:  on środa, 18.03.2009 at 0.42 Komentarze (2)

plac zabaw

brejkam rule, zawyżam średnią (wieku). huśtawki były zajęte.

fot.: J.
Opublikowane w:  on wtorek, 17.03.2009 at 0.45 Komentarze (6)

nigdy nie będzie

właściwie nie lubię Świetlików. za panem L. też nie przepadam.

a wiosny jak nie było, tak nie ma.

printer

piątek
13.03.2009 r.

spieszę odszczekać, a nawet odmiaukać: to chyba jest wiosenne słońce! oby nie okazało się podstępem okolicznościowym piątku trzynastego…

Opublikowane w:  on czwartek, 12.03.2009 at 19.31 Komentarze (3)

co z tą wiosną?

co z tą wiosną? — zapytał Beautiful Stranger. — rok temu już tu była, a my wymknęliśmy się na przejażdżkę! i wąchałem przebiśniegi… i było tak… ach! a teraz? dostałem nową dętkę, mam wypolerowane obręcze — i co? i nadal stoję w kącie! zaraz obrażę się… albo nie, lepiej popadnę w otchłań rozpaczy! uwaga, popadam…

strasznie egzaltowany ten mój rower (jakby w młodości naczytał się „Ani z Zielonego Wzgórza”), nieprawdaż? ale ma rację: najwyższa pora pogonić zimę i uroczyście rozpocząć nowy sezon. może jutro?

Opublikowane w:  on sobota, 07.03.2009 at 12.49 Komentarze (7)

przystanek kryzys

kryzys tu, kryzys tam… ileż można? proponuję wykreślić ze słownika: kryzys <łac. crisis> 1. «moment, okres przełomowy, rozstrzygający, występujący zazwyczaj z jednoczesnym, wyraźnym pogorszeniem się sytuacji w danej dziedzinie» (Uniwersalny słownik języka polskiego, PWN 2003) oraz kolejne pozycje: kryzysogenny, kryzysowy. jeśli i to nie pomoże, nie pozostaje nic innego, jak tylko przenieść się na Alaskę…

a w Cicely już wiosna — nadzy mężczyźni wylegli na ulicę:

więc? nucimy i jedziemy?

Opublikowane w:  on poniedziałek, 02.03.2009 at 20.01 Komentarze (5)