
białe wino, czarny kot. deszcze, jak to deszcze, niespokojne. że bywało lepiej? oczywiście. bywało też gorzej, czyli nie jest aż tak źle, jak mogłoby się wydawać. tym optymistycznym akcentem…

białe wino, czarny kot. deszcze, jak to deszcze, niespokojne. że bywało lepiej? oczywiście. bywało też gorzej, czyli nie jest aż tak źle, jak mogłoby się wydawać. tym optymistycznym akcentem…
1. Niektórym się wydaje, że życie seksualne katolików musi być smutne co najmniej tak jak niektóre pieśni religijne. właśnie. dotkliwy kryzys dopadł mnie podczas pewnej pasterki, kiedy „Bóg się rodzi” odśpiewano bardziej niż żałobnym tonem. a znak pokoju przekazywano sobie z miną „człowiek człowiekowi wilkiem”.
2. (…) zarząd Agory podjął uchwałę o zwiększeniu redukcji zatrudnienia. zwiększenie redukcji — prawdziwy majstersztyk!
dziwny czas, więc i sny są odpowiednio dziwne. zbyt realne, za bardzo na temat. potem łatwo pomylić sen z jawą (albo numer telefonu). coś wisi w powietrzu, nie tylko przeklęty puch topoli. to dlatego.
[mruczanka na dziś]
witaj, majowa jutrzenko. pora na remanent w myślach. (swoją drogą — fascynujące, ile wariantów słowa remanent pojawiało się na szybach w czasach, kiedy w sklepach było nic albo ów właśnie).