– uprzejmie donoszę, że w piątek jeszcze lulici zawita. postanowiła ustatkować się i nie balować. może przyjdzie w koszulce Coelho… Coelho? Coehlo? nigdy nie wiem, jak się go pisze.
– olaboga, nadchodzi apokalipsa.
– żeby tylko olaboga, armagedon i apokalipsia!
– mówię o ustatkowaniu w piątek (bo koszulki owe to już wiadomo).
– jako i ja.
– Coelho, się to pisze.
– gupio jakoś ;>
– …najpierw był chłopak Joli Rutowicz, związek Nergala i Dody; pijany doktor L. spowodował wypadek; nobel dla Obamy; koszulki z Coelho; a jeszcze mówią, że Feel się rozpada…
– a teraz lulu…
– koniec świata, jak nic. jak się jeszcze okaże, że „Moda na sukces” się kończy, to już będzie pewne. „wszystko runie już niedługo… ale jeszcze trochę czasu”. akurat na scra. w miłym towarzystwie.
wystąpiły: bergisel, just, lulu (zaocznie).
nie wystąpili: Coelho, Doda, Feel, Jola Rutowicz i jej chłopak, obsada „Mody na sukces”, Nergal, Obama, pijany doktor L. i nie wystąpią.

:)
Hmyyy… to może i ja wpadnę wygłosić wykład o moralności i aspektach życia w cnocie?
Tylko w co ja się ubiorę ?!?!?!
apokali-psia? nie kocia?
–> Messer:
życia w czym?
może ubierz się jak na bal u Szatana?
–> zuuz:
właśnie psia. a potem nastąpi nowa kocia era w dziejach świata :)
to idę wydać wszystkie zaskórniaki na wódkę i .. dzi… zaczy operację nosa, możę sie jeszcze nowym nosem przed tym armagiedonem nacieszę. ale jak mnie złapie zaraz po operacji z bólem w klamie to się wkurzę …
spotkajmy się pod koniec świata :)
–> Masza:
ale po co nos, skoro wszystko runie?
–> matka chrzestna:
tak, to brzmi dobrze.
To ja przyniosę sałatkę :)
jak po co ? żeby na coś te piniondze wydać, no nie… nic lepszego nie przychodzi ni do głowy bo ile można pić, bawić się itp..
jak Messer mówi, że przyniesie sałatkę to ja skocze po zapsy ..
–> Messer, Masza:
ale tej sałatki było tyle, co kot napłakał!
J: Przynajmniej zjedzona całą została a nie tak, jak zawsze :P
Masza: Zapałkami? W sałatkę? Wszyscy wylecielibyśmy w powietrze! :D:D:D