któregoś dnia (raczej któregoś dnia niż którejś nocy) przyśnił mi się przecudnej urody czarny cruiser z kocim ogonem. wyglądał mniej więcej tak:


rysunek jest oczywiście mniej przecudny od oryginału ze snu, proszę nie wnikać w szczegóły anatomiczno-techniczne (i nie spodziewać się zbyt wiele po osobie zmagającej się z zapaleniem oskrzeli oraz brakiem pewnej substancji we krwi).

Dlaczego się nic a nic nie odzywasz????!!!! Litości!!!
bardzo ładny rysunek!!!! sen też.
właśnie
“lubię to” :)
–> Ola:
zbieram się i zbieram do napisania epistoły…
–> cyberkot, PC, matka chrzestna:
może dopracuję projekt i wyślę do Electry?
opona w kocie łapki zostawiałaby ładny ślad ;)
chyba lepiej do Przasnysza.
a cóż jest w tym Przssz… mieście o trudnej nazwie?
no nie, Pani Minister, to już jest jawna perwersja.. no przepraszam ale inaczej nie da sie tego określić.. powtarzam – P E R W E R S J A ! i piszę to z pełną odpowiedzialnością ..
perwersja, perwersja… przecież to tylko ogon :)
Pani Minister jest w ogóle specjalistką od perwersji. podaje ją np. na deser…
wysłanie projektu i opona w kocie łapki – taak!
perwersja na deser? ale jak to? coś przespałam?
co do pojazdu — zastanawiam się nad doborem materii. we śnie rower miał chyba metalowy ogon, jednak to niezbyt wygodne rozwiązanie do jazdy po mieście.
w Przasnyszu mieszka pan Kross
a ja myślę, że to nie perwersja. to nowa odmiana tuningu na polskiej ziemi, w GB mają na tym punkice hopla, więc widać, że Pani Minister stara sie zaszczepić nowe trenda :) ogon proponuję zrobić z pluszczu wypchanego gombką a usztywniony elastycznyą skrętką . będzie się ładnie majtać i można nadać kształt. opony w kocie łapki ?? hmm.. niezły pomysł, może na moim przyszłym-niedoszłym aucie wymaluję Hello Kitty w wersji hardcore … ale kocie łapki – rulez ..
–> PC:
ale jak to brzmi: cruiser z Przasnysza…
–> Masza:
to w końcu perwersja czy nie? plączesz się w zeznaniach.
a zaszczepić się trzeba przeciw grypie. oczywiście nie zdążyłam, sezon infekcji zaskoczył mnie niczym zima drogowców.
no wiem, że się “ploncze” ale tu “edita” nie ma :)
sama już nie wiem, może tak – perwersyjny tuning :)
bo tak odnośnie tego tunigu to mi przyszło do głowy tak post-factum :D zwłaszcza jak o tych kocich łapkach przeczytałam :)
zima drogowców
a lato muminków
wolałabym, żeby zaskoczyło mnie lato. bo ten listopad za oknem taki nieapetyczny…
takapatyczny