czy dwie ulubione czapki zgubione w trzy dni załatwiają limit strat garderobianych na cały bury sezon jesienno-zimowo-wiosenny?
czy ktoś jeszcze zamierza mi się oświadczyć? jeśli tak, to proszę nie zwlekać, gdyż konkurencja jest spora: w ciągu tygodnia zrobiły to prawie trzy osoby…
czyż tytuł „Robert Korzeniowski odszedł z TVP” nie jest przezabawny?

oświadczyny są akurat dość zrozumiałe w tym przypadku. sama też czasem rozważam, czy Ci się nie oświadczyć. ;)
I nie ma powodu, by odmawiać, jak mówi mądrość w przysłowiu zamknięta – Od przbytku głowa nie boli:))
–> matka chrzestna:
nie wiem, czy wypada, w końcu jesteśmy jakby spokrewnione za sprawą Pannacotty!
–> smutas:
Monsieur, ale oni (& one) chcą ode mnie tylko jednego…
poza tym wielożeństwo (wielomęstwo?) chyba nie jest w naszym kraju akceptowane.
Jeszcze, Mademoiselle, jeszcze:))
zobaczymy… a z kotami też będzie można oficjalnie się związać?