zatem… zmiana adresu. tego naziemnego, mokotowskiego, na prawobrzeżny i bardziej podniebny. zamieszkam „w wysokiej wieży otoczonej fosą”. a teraz, pomiędzy pakowaniem książek do kartonów i zawijaniem kieliszków do wina w gazety z czasu po katastrofie smoleńskiej, wzruszam się ponad miarę. ulubioną aleją, zapachem lip. ścieżką w moim parku. wydeptanymi przez osiem lat drogami. kamienicą, w której mieszkał Herbert (przechodząc obok, zwykle mówię mu wiersz Krynickiego, ten o turkawkach w gołębiej Warszawie). pamięcią. cieszę się i smucę. żyję w jakimś pomiędzy, godzę się z czasem i przestrzenią. (przemetafizycznienie. proszę uwzględnić okoliczności łagodzące). Pannacotta uprawia parkour pomiędzy stosami pudeł.
czas zmian
The URI to TrackBack this entry is: http://ministerstwoslow.wordpress.com/2011/06/29/czas-zmian/trackback/
