to lubię (nie mylić z „lubię to”)

lato. takie jak trzeba. rowerowe poranki (kontrolna dawka adrenaliny drogowej pomaga obudzić się na dobre). przejażdżki wzdłuż Wisły, prawie jak wakacje. nawet zmoknięcie od czasu do czasu. no i mam nowe ulubione pojęcie: czynny żal :)

Published in: on poniedziałek, 02.08.2010 at 23.09  Dodaj komentarz  

piosenki na rower

czas powrócić do niegdysiejszego wątku muzyczno-rowerowego:

„everything seems to look as it should”, tere fere… przecież Lilka jedzie złą stroną ulicy!

czy przypadkiem ktoś wie, o czym śpiewa ta pani?

Published in: on sobota, 05.06.2010 at 1.47  Komentarze (3)  

z cyklu „cycle chic”

buty na obcasach wdrożyłam, pora dobierać szminkę pod kolor bicykla (róż albo karmin, żeby pasował do siodełka i gripów). tymczasem, w oczekiwaniu na bardziej rowerową pogodę, pioseneczka przechwycona z CCC:

a pan nie dobiegł :)

Published in: on środa, 19.05.2010 at 17.27  Komentarze (2)  

podwójna inauguracja

niniejszym: sezon rowerowy, po trzech miesiącach od zakończenia poprzedniego, uważam za otwarty. sezon łyżwiarski, po, uwaga, ćwierćwieczu, również. bilans: wszystkie kałuże moje. potłuczone kolana. ale to nic.

Published in: on niedziela, 28.02.2010 at 22.37  Komentarze (1)  

rowerowe!

czekając na wiosnę i uroczystą inaugurację sezonu rowerowego (ogłoszenia drobne: zamienię neurozę na cyklozę), zbieram pieśni na temat.

nostalgiczne:

klasyczne:

psychodeliczne:

Janerkowe:

pedalare, pedalare, pedalare… radosne takie:

osobny rozdział stanowią teledyski z rowerami:

podpatrzony niegdyś u Królika:

i całkiem niedawno na blogu Łódź Cycle Chic:

a teraz coś z zupełnie innej beczki:

z pewnością coś pominęłam — jeśli znacie inne pieśni rowerowe, śmiało przysyłajcie linki!

Published in: on środa, 17.02.2010 at 22.26  Komentarze (12)  

o choinka!

fot. t.

Published in: on środa, 23.12.2009 at 14.04  Komentarze (14)  

listopad da się?

a było tak: jedno z nas zostało odkurzone, drugie ubrało się w kilka warstw docieplająco-przeciwwietrznych oraz rękawiczki, czapki, szaliki, nauszniki — po czym ruszyliśmy na południe. ach… słońce świeciło, Beautiful Stranger popiskiwał z radości, a ja uśmiechałam się przez całą przejażdżkę. trzeba to powtórzyć, jeśli tylko jego ponurość listopad pozwoli. może jutro? ktoś się przyłączy?

Published in: on piątek, 27.11.2009 at 15.31  Komentarze (5)  

Cat Cruiser

któregoś dnia (raczej któregoś dnia niż którejś nocy) przyśnił mi się przecudnej urody czarny cruiser z kocim ogonem. wyglądał mniej więcej tak:

cat-cruiser1

cat-cruiser2

rysunek jest oczywiście mniej przecudny od oryginału ze snu, proszę nie wnikać w szczegóły anatomiczno-techniczne (i nie spodziewać się zbyt wiele po osobie zmagającej się z zapaleniem oskrzeli oraz brakiem pewnej substancji we krwi).

Published in: on sobota, 31.10.2009 at 15.39  Komentarze (18)  

występy gościnne

krowka
krowka_rowerowa

wystąpiła kota Krówka :)

Published in: on wtorek, 29.09.2009 at 23.45  Komentarze (2)  

wymiana uprzejmości

po tym, jak zwróciłam uwagę jakiejś pani, że porusza się ścieżką rowerową, podczas gdy chodnik jest obok, towarzyszący jej pan kopnął mnie w rower.

Published in: on środa, 02.09.2009 at 21.33  Komentarze (8)  
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.